
Zdjęcia będące połączeniem typowej fashion photography, ale też lifestylowego czy streetowego podejścia. Podoba mi się połączenie w jednym editorialu zdjęć kolorowych i czarno-białych i swoiste łamanie barier. Mamy dwie młode, sympatyczne kobiety, które być może łączy jakaś zażyłość większa niż przyjaźń, uśmiechają się, wychodzą na miasto, leniuchują na plaży. Czasem potrzebują czasu dla siebie indywidualnie, wtedy palą papierosa w samotności, albo piorą ciuchy w pralni. Pełen luz, pełen chillot w nadmorskim kurorcie na jesieni. Zauważcie, że na jednym ze zdjęć Sasha jest mocno rozmazana, osobiście lubię takie motywy, a jak Wy to widzicie? Ja chylę czoła przed Ellen von Unwerth. Po raz kolejny pokazała, że ma swój niepowtarzalny, lekko trashowy styl, bo mimo wszystko sesja wydaje mi się dość “brudna”. Nie wiem czemu, tak czuję.



















July 8th, 2009 → 8:44 pm @ karol
0