Podróby czy oryginały? A raczej… kolekcje inspirowane czy oryginalne? O ile w świecie luksusowych torebek od dawna wiadomo, że posiadanie “głucibaaag” nie jest czymś, czym warto się chwalić, o tyle w świecie butów… No właśnie. Jak na razie (mimo wytoczonych już paru procesów) powstaje całkiem sporo kolekcji do złudzenia przypominających we wszystkim oprócz ceny dzieła najmodniejszych projektantów. No i w tym przypadku zdania są podzielone. Zwłaszcza, że ceny butów czasami dorównują cenom luksusowych torebek. A co Wy sądzicie na ten temat? Podwójna moralność? Sposób na liźnięcie “wysokiej mody” niskim kosztem?
Falsies or Originals? Or… original collections or original inspired collections? We know that in the world of luxury bags having this “Kuccibaaag” is not something worth to mentione, but in shoes world things look a little bit different… Exactly. For now (even if we had couple of court cases) there’s a lot of shoes collections that are totally similar in almost everything (beside prices) masterpieces of the most fashionable designers. Opinions about that are divided. Especially when those “original inspired” shoes have the same prices like luxury bags metioned above. What do you think about it? Dual morality or the way for touching “high fashion” with spending much less money?
Heterka
2 years ago
przecież chyba chodzi o wygląd a nie o cenę ;) dlatego też ja najczęściej wybieram podróbki :P buty są dla mnie przeważnie na jeden sezon więc nie potrzebuję jakiś o super jakości bo za rok noszę już coś innego… nie uważam noszenia podróbek za liźnięcie, można przecież zrobić to samo ale właśnie niższym kosztem ^^ dopóki nie ma znaczków lub napisów przypominających logo sławnego projektanta, ja jestem na tak jeśli chodzi o imitacje :]
karol
2 years ago
zgadzam sie co do faktu, ze cena nie gra roli w dol. liczy sie design, styl, sposob na ubranie. osobiscie mam zakusy na wielkie marki, ale swietnie czuje sie w zarze, h&m, dieslu czy w ciuchach vintage. teraz zaczynam robic zakusy na mlodych polskich projektantow. jednak istnieja miejsca, gdzie sie nie zjawie na zakupy;)))), a Wy macie takie?
Ola
2 years ago
Osobiście widzę też różnicę w tym, gdzie owe “inspiracje” są robione. Większość guccibagów jest produkowana w Chinach przez ludzi związanych z mafią. Tego nie da się ukryć. “Podróbki” butów to jednak zupełnie inna sprawa. Co nie zmienia faktu, że ostatnio posypało się z tego powodu parę procesów.
Miejsca, w których nie pojawię się na zakupach? Prawdę mówiąc, zmienia mi się to z wiekiem. No i paradoksalnie – bardzo rzadko zjawiam się w polskich sklepach luksusowych. Niestety, w wielu z nich traktuje się klienta z góry. Zwłaszcza takiego, który prawdopodobnie nie zostawi w kasie kilkunastu tysięcy. Hej, pozory mylą:)