Sebastian Flak, właściciel JS Academy, agencji zajmującej się organizowaniem wszelkiego rodzaju eventów, sesji zdjęciowych, stylizacji, a także ślubów, w każdym miejscu, jakie wymarzy sobie para narzeczonych. Agencja ta jest dosyć niecodzienną firmą, jednak w Polsce coraz szybciej rośnie zapotrzebowanie na tego typu organizacje, które nie tylko wyręczą nas w przygotowaniu wesela, ale również pomogą w doborze i zmianie wizerunku, czy też zajmą się zorganizowaniem znakomitej sesji zdjęciowej pod okiem profesjonalistów i ludzi cenionych w branży.
Zespół JS Academy stanowią ludzie kreatywni, a nade wszystko nieprzeciętni, otwarci na nowe, nieograniczone możliwości, cechujący się nieskończonością pomysłów, a przede wszystkim wyjątkową wyobraźnią. To wszystko zapewnia klientom niepowtarzalny, indywidualny efekt, jakiego oczekują. Zaciekawiła nas cała działalnością JS Academy, dlatego zapytaliśmy właściciela, Sebastiana Flaka, o kilka istotnych kwestii.
Interview: Cocu Magazine represented by Justyna Dziesińska & Sebastian Flak
Justyna Dziesińska: Tworząc dość nietypową firmę, jak na polski, ograniczony rynek, nie bałeś się, że nie zostanie ona dobrze przyjęta, że całość Waszej pracy pójdzie na marne, ponieważ żyjemy w społeczeństwie, w którym ludzie cenią sobie dosyć tradycyjne i standardowe schematy? Rynek polski nie jest ograniczony. To raczej ludzie mają ograniczone pomysły i właśnie dość tradycyjnie podchodzą do wielu kwestii. Już nie raz spotkałem się z takim problemem. Ostatnio byłem na pokazie mody ślubnej. Chyba nigdy takiej porażki nie widziałem. Najgorzej jest jak ktoś próbuje robić z firmy „ehh ohh” i kreuje się na markę luksusową. Na takie miano trzeba sobie zasłużyć przez wiele czynników. Choć współpracuję z najlepszymi, nie mogę się nazwać Marką. Nie boję się, bo mam kreatywny zespół młodych ludzi i pomysł, a to najważniejsze. Wiem, że w Krakowie JS Academy przyjęło się bardzo dobrze. Takie dochodzą mnie słuchy (śmiech).
JD: Powiedz nam, czym dokładnie zajmuje się Twoja firma i kto może się do Was zwrócić, w jakiej sprawie? Academia, jak sama nazwa wskazuje to zbiór pewnych dziedzin, pomysłów, w których jesteśmy profesjonalni. Zajmujemy się m.in. organizacją pokazów mody, ale nie zwyczajnych. Tworzymy pewnego rodzaju teatr, scenę, na której rozgrywa się przedstawienie. Wyobraź sobie taki pokaz: wielka sala, a pośrodku wielki długi i szeroki stół, przy którym siedzą goście i popijają drinki. Nad nimi żyrandole niczym z pałacu. Nagle żyrandole unoszą się do góry, a stół robi się wybiegiem dla modelek…
JD: Nieźle. Oczywiście, mówię to w wielkim skrócie. My tworzymy emocje, wyzwalamy je. W Academii zajmujemy się też visual merchandisingiem. Projektowanie witryn, sklepów to moja pasja. Organizujemy sesje zdjęciowe, zajmujemy się stylizacjami i ślubami.
JD: W jaki sposób zrodził się pomysł otwarcia właśnie takiej firmy? Z chęci pokazania czegoś nowego, unikatowego. Kiedyś z kolegą postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce i tak się zaczęła przygoda, która trwa do dziś.
JD: Jesteście otwarci na pomysłowość klientów czy też staracie się w całości wypromować wytwór Waszej kreatywnej wyobraźni? Oczywiście, to klient jest najważniejszy i to On przychodzi z pomysłem. My ten pomysł uwidaczniamy dodając szczyptę swojej wyobraźni. Wszystkie pomysły konsultujemy z klientem, ale czasem nas ponosi (śmiech).
JD: Słyszałam, że w nadchodzącym czasie organizujesz imprezę promującą nową płytę Whitney Houston. Powiedz nam kilka słów o tym pomyśle. Skąd się narodził i dlaczego akurat ta artystka? 28 listopada w One Club w Krakowie odbędzie się niecodzienne wydarzenie. Whitney Houston DIVA PARTY. Ideą jest uczczenie powrotu Whitney i ukazania się jej nowego albumu. Jest mi o tyle łatwiej organizować to wydarzenie bo jestem jej fanem. Nie podchodzę do tego czysto komercyjnie. Od samego początku nastawiam się na stworzenie imprezy ekskluzywnej, o wysokim poziomie artystycznym i medialnym. Wydarzenie będzie mieć charakter zamknięty (obowiązywać będą zaproszenia), co pozwoli nam zebrać w jednym miejscu ok. 250 osób znanych i o wysokiej pozycji społecznej. Zapraszam ludzi znanych, telewizje, radio. Będzie kilka niespodzianek. Szczegóły na stronie JS ACADEMY.
JD: Czy jest to pierwsza impreza organizowana przez Ciebie na taką skalę? Tak, i powiem Ci, że jeszcze nie panikuję. To mój własny pomysł, który realizuję, dlatego zależy mi żeby wszystko odbyło się z należytym spokojem. To miło, że Kraków dołączy do wielkich stolic świata, które w ten sam sposób świętują powrót Divy.
JD: Masz w planach więcej takich eventów? Głowa mi pęka z nadmiaru pomysłów, do tego dochodzą propozycje pracowników. Obecnie zaczynamy dwa duże projekty na przyszły rok. Mogę Ci zdradzić tylko tyle, że będzie o nas głośno.
JD: Gratuluję Ci pomysłu i odwagi, życzę powodzenia na przyszłość i z niecierpliwością wyczekuję kolejnego nietypowego eventu, bo warto wprowadzać w to nasze szare jesienne życie trochę koloru i odmienności. Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesu!
JD: Dziękuję
Zapraszamy na stronę firmy Sebastiana:
JS ACADEMY


1 comment
JA says:
Dec 18, 2010
mysle ze zakres ‘rzeczy’ ktore organizuje ta agencja mowi sam za siebie – a to szczegolnei tworcze foto – ktore mam wrazenie widzialem 1000000 razy gdzies w pseudomodowych magazywnach tez wiele mowi