Piękna, prawdziwie militarna sesja dla marcowego, francuskiego Vogue’a. Dla mnie istotna tutaj jest prostota editorialu, pewien spokój, jaki bije od Eniko i rodzaj wolności, który czuję, kiedy patrzę na te outdoorowe kadry. Gdybym przemierzał pustynię lub sawannę, chciałbym spotkać takiego “żołnierza” na szlaku.



















March 10th, 2010 → 11:18 pm @ karol
0