Hedi Slimane zrobił sesję, która nie jest tym, do czego nas przyzwyczaił. Zazwyczaj proste, czarno-białe i przede wszysstkim studyjne zdjęcia tego fotografa tym razem ustąpiły miejsca zdjęciom pełnym emocji, przepychu i ekstrawagacji. I to jest właśnie ciekawe, że Slimane nadał temu swój sznyt. Anja Rubik na tych zdjęciach bardzo mi się podoba. Nosi ciekawe stroje – od futer, poprzez czarne suknie, aż po męskie garnitury – ale siła zdjęć tkwi w emocjach i pewnym zmaskulinizowaniu Anji. Ona jak widać czuje się dobrze w takiej stylistyce. Dodatkowo smaczku zdjęciom nadaje nagość, która – nie powiem, że mi się to nie podoba – jest obecna wszędzie w modzie w ostatnim czasie.










April 4th, 2010 → 6:23 pm @ karol
0