Całkiem fajny spread słynnej J LO, która ostatnimi czasy ukryła się pewnie gdzieś w środkowej lub południowej Ameryce i niewiele o niej słychać. Tym bardziej cenię te zdjęcia we włoskim Vogue, który niewątpliwie nie jest magazynem o celeberytach. Prosta, fajna sesja na dobrym poziomie.







May 16th, 2010 → 9:54 am @ karol
0