Aime le Cinema – to tytuł tego editorialu, który idealnie pasuje do tych niezwykłych zdjęć. Dosłownie przed chwilą pisałem o tym, że Remi Rebillard zrobił sesję nawiązującą – oczywiście według mojej subiektywnej opinii – do klasycznych filmów kryminalnych, a tu mamy kolejną porcję filmowych zdjęć. Lily Cole występuje tu jako synonim klasycznych bohaterek kina czarno-białego. Niech dla każdego z nas bohaterki Lily Cole kojarzą się z kimś innym, choć na pewno poznajecie różne podobieństwa. Dla mnie sesja jest przede wszystkim majstersztykiem stylizacyjnym, bo przecież Lily Cole jest klasycznym “rudzielcem”, a tutaj mamy również blond piękność i czystą czerń. Za te efekty odpowiada Christopher Niquet. Zapraszam do oglądania.





June 6th, 2010 → 9:23 pm @ karol
0